Tygrych i jego podboje

Dawno temu, na odległej północy, żył sobie Tygrych. Tygrych zasadniczo był tygrysem i miał paski (taki trochę dresiarz z niego był). Mam też jeszcze jedną ważną cechę - miał straszne i ostre kły. W związku z tym, za każdym razem jak się śmiał, o wszyscy uciekali i nie miał on żadnych przyjaciół. W sumie czuł się trochę samotny, ale Tygrych był urodzonym zdobywcą i powiedział sobie dość tego! Postanowił znaleźć dziewczynę!

Jak postanowił, tak dokładnie zrobił. Trochę myślał jak się do tego zabrać, ale w końcu wymyślił. Założył na siebie stylowe ciuchy, wypachnił się i ruszył w miasto. W drodze na miasto kupił piękną, czerwoną różę, bo to przewidywał jego chytry plan. Miał zamiar podejść do najpiękniejszej dziewczyny na ulicy i wręczyć jej różę ze słowami:
-Gdy Cię tylko zobaczyłem, wiedziałem, że ta róża jest dla Ciebie.
Tygrych nie wiedział, że ten tekst jest trochę tandetny i żaden z wielkich uwodzicieli nigdy by tak nie zrobił. Nigdy. Przekupowanie dziewczyn prezentami to dawanie jej znać, że jest się nic wartym i tylko prezenty mogą to jej wynagrodzić. Niestety, Tygrych o tym jeszcze nie wiedział.

I gdy tak szedł, ujrzał, idąc z naprzeciwka, wspaniałą Tygrysicę. Miała ponętne ciało, i to tygrysie futerko. No tylko ją schrupać (oczywiście, jeśli lubi się w ten sposób zwierzęta). Tychrych tylko na nią spojrzał i wiedział. To na nią czekał. Widać było błysk zainteresowania w jej oku, gdy patrzyła na Tygrycha w jego stylowych ciuchach i złotym łańcuchu na szyi. Tygrych lekko się uśmiechnął (z nutką tajemniczości), podszedł lekkim krokiem. Dał jej kwiatka, jąkając się:

- Czy mogę zaprosić Ciebie na kawę? A jeśli nie masz czasu, to podaj mi swój numer telefonu.

Tygrysica spojrzała na Tygrycha, parchnęła  ze śmiechu i poszła dalej. Tygrych w jednej chwili stracił cały swój urok. Kwiat momentalnie zwiądł. Tygrych wrócił do domu  pogrążony w smutku. Jednak smutek jego nie trwał wiecznie (konkretnie to jakieś 15 minut). Postanowił w inny sposób zbobyć kobietę. Naczytał się mnóstwo na temat tego, jak poderwać kobietę, jakim być, a jakim nie. Zmienił swoje życie całkowicie, zaczął być szczęśliwy sam ze sobą (i nie chodzi mi o to, że się masturbował).

Później zarejestrował się w jakimś portalu randkowym i wyrywał dupy (puszczalskie dziewczyny - tłumaczenie dla kobiet) tuzinami. Było to dość fajne jednak, cały czas czegoś mu brakowało, czegoś było mało. I tak by zostało, gdyby nie znalazła go w internecie Ona. Ta Jedyna, Piękna.

Od razu przypadli sobie do gustu. Niestety, Ona była z południa. W związku z czym mieli utrudniony dostęp do siebie. Jednak Tygrych postanowił, że do niej przyjedzie. Przyszykował się do drogi. Wziął swój złoty łańcuch, kanapki i 4 żubry… zaprzągł do swojej karety. Na wszelki wypadek wziął ze sobą także rumaka. I ruszył w drogę na dalekie południe. Przebył góry, przebył lasy, ze dwie rzeki i jeziora i wtedy! Skończyły mu się żubry… te… kanapki. A żubry zaniemogły. Na szczęście miał ze sobą rumaka, którego dosiadł i zajechał pod okno ukochanej. Gdy się tylko zobaczyli, wiedzieli, że są sobie przeznaczeni i nic tego nie zmieni, ani szmaty, ani zboczeńcy. Nikt!!!

I to już koniec tej historii o dzielnym Tygrychu i Pięknej. Teraz pewnie się zastanawiacie, czy Piękna będzie kochać Tygrycha, pomimo, że nie daje jej prezencików? Może tak, a może nie. Śledźcie zatem uważnie dalsze losy Pięknej i Bestii.

Ostatnie wpisy

Leave a Reply