Krzesła, drzwi antywłamaniowe, soczewki kontaktowe, okna warszawa, wystrój wnętrz i mały robaczek.

Reklama Na Blogach

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, w małym domku, żył sobie robaczek. Robaczek miał na imię Alojzy i ogólnie rzecz biorąc, był straszną pipą. Wszystkiego się bał, naprawdę wszystkiego. W związku z tym w swoim domku miał drzwi antywłamaniowe. Pewnie zastanawiacie się po co były mu te drzwi antywłamaniowe. Nie? No to wam nie powiem… Wcale, a wcale wam nie powiem, że Alojzy bał się, że ktoś ukradnie mu jego krzesło. Z tym krzesłem to też były niezłe fazy - bał się go przestawić. Z związku z tym, w całym domu miał krzesła dosłownie w każdym kącie. Po co? Żeby nie musiał ich przestawiać.
Nigdy nie zgadniecie co się stało z Alojzym. Postanowił zmienić swoje życie. Zaczął podnosić ciężary, mniej się już bał (był dresem i miał kumpli), zdemontował drzwi anty włamaniowe, jednak to nie wystarczyło. Ciągle bał się zmienić wystrój wnętrz swoich włości (konkretnie to nie wiedział, co ma zrobić z krzesłami). Założył więc swoje soczewki kontaktowe usiadł do komputera i zaczął szukać. Pewnie myślicie, że znalazł jakiegoś dobrego specjalistę, dla którego wystrój wnętrz był chlebem powszedni. Jednak się mylicie! Ponieważ zaparowały mu soczewki kontaktowe, znalazł tylko hasło - okna warszawa. Wyjął więc swoje soczewki, przetarł je ściereczką i założył z powrotem.
Stwierdził także, że skoro ma już otworzoną stronę, którą znalazł na hasło okna warszawa to wymieni sobie okna (bo tak się składało, że mieszkał w Warszawie). Jednak po chwili wrócił on do szukania specjalisty od wystroju wnętrz. Znalazł takiego. Gdy przyszedł, ogarną krzesła i zrobił z nich ognisko. Następnie powiedział, że konieczna jest wymiana drzwi bo mają one złe prądy. Więc drzwi zostały wymienione.
Od tego czasu Alojzy przestał być lalusiem i stał się prawdziwym facetem. Jaki z tego morał? Otoczenie w jakim żyjemy wywiera na nas ogromny i niezauważalny wpływ. Zawsze.

Ostatnie wpisy

Leave a Reply